Przychodzi pijany syn do domu i jego tata pyta sie go:
- Co ci jest?
- Puff Daddy!
Blondynka przed wyjsciem do pracy przeglada sie w lustrze, w koncu mowi do meza:
- Jakos glupio dzisiaj wygladam!
- Alez skad! Wygladasz jak zwykle!
- Dlaczego w Wachocku jest most?
- Bo mieszkancy w czynie spolecznym row na rzeke wykopali.
Wchodzi blondynka do sklepu i pyta sie:
- Co to jest, takie duz i czerwone?
- Jablka, prosze pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poprosze kilogram i kazde oddzielnie zapakowac.
Sprzedawca pakuje jablka.
- A co to jest, takie kudlate i brazowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poprosze kilo i kazde oddzielnie zapakowac.
Sprzedawca jest troche sfrustrowany, ale pakuje...
- Prosze pana, a co to takie male i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
Rozmawia dwoch kolegow:
- Czy znasz moja zone?
- Znam.
- A ile bys mi za nia zaplacil?
- Ani grosza.
- Dobra. Umowa stoi.